Recenzja: Phantom Circuit — cyberpunkowy shooter nowej generacji
Phantom Circuit to ambitna próba połączenia intensywnej akcji FPS z elementami skradankowym w cyberpunkowej scenerii. Studio Voltage Interactive stworzyło grę, która oferuje swobodę podejścia do każdej misji i imponuje pod względem wizualnym.
Świat gry
Akcja Phantom Circuit rozgrywa się w megamieście Neo-Meridian, gdzie korporacje kontrolują każdy aspekt życia mieszkańców. Gracz wciela się w byłego agenta korporacyjnego, który odkrywa tajemnicę mogącą obalić istniejący porządek. Miasto pulsuje neonowymi światłami, a każda dzielnica ma własną atmosferę — od luksusowych wież korporacyjnych po podziemne bazary hakerów.
Rozgrywka i mechaniki
Największą zaletą gry jest swoboda w podejściu do misji. Każde zadanie można wykonać na wiele sposobów — od frontalnego ataku z ciężkim uzbrojeniem, przez skradanie się z użyciem implantów cybertechnicznych, po hakowanie systemów bezpieczeństwa. System implantów pozwala graczowi dostosować postać do preferowanego stylu gry, oferując dziesiątki kombinacji umiejętności.
Oprawa wizualna
Phantom Circuit to jedna z najpiękniejszych gier cyberpunkowych, jakie kiedykolwiek powstały. Dynamiczne oświetlenie, odbicia w mokrych ulicach i szczegółowe wnętrza budynków tworzą atmosferę, w której można się zanurzyć na godziny. Efekty cząsteczkowe broni energetycznej i implantów hakerskich są szczególnie efektowne.
Werdykt
Phantom Circuit to solidna gra FPS, która wyróżnia się na tle konkurencji swoją elastycznością i stylem wizualnym. System implantów i wielość podejść do misji zachęcają do powtórnych rozgrywek. Odejmujemy pół punktu za momentami powtarzalną sztuczną inteligencję przeciwników w trybie stealth.